Pierogi a la ruskie z dynią i boczkiem

                                                                                                                                                                                                                         wróć na blog »
 








Pierogi lubimy. Lubimy też dynię.
A ponieważ sezon dyniowy w pełni, musiało 
w końcu dojść do obiadu - po zupach dyniowych,
ciastach z dynią, kluskach dyniowych i gulaszowej
- który połączy ukochane przez nas
pierogi i dynię. Nie byłoby jednak wpisu
bez testu jakiegoś gadżetu, który pomoże nam
w codziennych kuchennych bojach.
Takim narzędziem będzie dziś produkt angielskiej
Musimy przyznać, że jesteśmy z niego bardzo,
ale to bardzo zadowoleni. To z pewnością
nie gadżet, który okaże się kolejnym
bezużytecznym sprzętem zajmującym miejsce
w i tak już przepełnionej kuchennej szafce.
Do wychwalania i zalet tej praski jeszcze wrócimy,
tym czasem - jeśli narobiliśmy Wam ochoty,
kupcie kawałek dyni, zużyjcie niezjedzone
wczoraj ziemniaki i pozwólcie się skusić na
zrobienie pierogów a la ruskich z dynią i boczkiem.

   
 


W roli głównej:
Praska do ziemniaków Scoop Ricer Joseph Joseph


Kiedy ostatnim razem - tydzień temu, zabraliśmy się
za wyciskanie ziemniaków na kopytka naszą klasyczną
stalową praską kupioną lata temu za kilkanaście złoty,
w jakimś dużym markecie, uświadomiliśmy sobie,
że to ciężki, brzydki i wbrew pozorom skomplikowany
sprzęt, który nie tylko nie jest szybki i łatwy w obsłudze,
ale również trudny w myciu. Nasza praska była toporna,
miała ruchomy ugniatacz, którym trzeba było trafić
do otworu z ziemniakami, a przy myciu ciężko ją było
całą umieścić pod strumieniem bieżącej wody, nie
wspominając już tego, że wytarcie jej do sucha okazało
się niemożliwe (praska była jednym elementem, którego
nie rozkładało się na czas czyszczenia).
Wtedy też od razu przypomnieliśmy sobie o produkcie
Joseph Joseph i postanowiliśmy przyjrzeć się mu bliżej.
Skutkiem tego przyglądania się jest fakt, że dziś
jesteśmy jej dumnymi posiadaczami i możemy
- z ręką na sercu, polecać ją dalej.


Zachwyciła nas prostota pomysłu - mamy tu bowiem
dwa nie połączone z sobą elementy, które po przyłożeniu
do siebie i mocnym ściśnięciu, po prostu funkcjonują
tj. zgniatają ziemniaki. Po drugie - co bardzo ważne
- praska jako narzędzie dwuelementowa jest łatwa
w myciu i późniejszym suszeniu. Spójrzcie sami »
 
 
 
  
   
Dokładnie tak to działa. Ziemniak do środka. Zieloną cześć praski - ugniatacz łączymy z białą częścią przy pomocy specjalnych
zawiasów. Dociskamy i gotowe - ziemniaki zostają przeciśnięte przez stalowe sitko.
 
   
   
 

Nadzienie


Oto co potrzebujemy do nadzienia na pierogi z dynią:
- przeciśnięte przez praskę ugotowane i ostudzone ziemniaki
w ilości ok. 7-9 sztuk (najlepiej ugotować dzień wcześniej)
- upieczona dynia ok. 300 g (hokkaido, muscat de provence)
- boczek pokrojony na cieniutkie paseczki, cebulka i czosnek;
podsmażone i przestudzone
- sól i pieprz, ewentualnie szczypta gałki muszkatołowej
Wszystkie składniki łączymy mieszając i doprawiając solą
i pieprzem do smaku.


Im mniej ziemniaków w stosunku do dyni,
tym masa, którą otrzymamy będzie lżejsza i delikatniejsza.
 
  
 
  
 
Nasza praska do ziemniaków radzi sobie oczywiście równie dobrze ze sprasowaniem upieczonej dyni.
 
   
 
 
 
Ciasto na pierogi (19 sztuk - duże o średnicy 12 cm ) to ok. 0,5 kg mąki pszennej, 2 łyżki stołowe oleju rzepakowego
z pierwszego tłoczenia, sól i gorąca woda ok. szklanka. Za pomocą drewnianej łyżki mieszamy mąkę i oliwę z wodą.
Trzeba uważać, żeby nie dodać za dużo wody. Najlepiej pod koniec dodawania wody sprawdzić miękkość ciasta ręką,
czy może jeszcze wchłonąć wodę, czy może damy radę ugnieść je już na elastyczne bez dodawania większej ilości wody.
Z ciasta tworzymy kulkę i zakrywamy ją miseczką. Ciasto musi odpocząć.
Po 20 minutach możemy przystąpić do wykrawania pierogów. Dobrze posypujemy stolnicę mąką i rozwałkowujemy ciasto.
 
 
 
Do wykrawania i lepienia pierogów użyliśmy stalowego zaciskacza do pierogów Küchenprofi.
Uważamy go za super pomocnika, który naprawdę ułatwia i przyspiesza pracę. Nadzienie pozostaje na swoim miejscu,
a pierogi są solidnie sklejone i równie. O zaciskaczu do pierogów czytaj również tutaj.
 
 











Pierogi gotujemy ok. 2-3 minut od wypłynięcia na wierzch.
Podajemy z zeszkloną cebulką i podsmażonym boczkiem.
Posypujemy szczypiorkiem.
 
 

 

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel